Sceny z życia mojej córeczki urodzonej w 2009 roku i mojego synka, urodzonego w 2012 roku. Plus ja: moje wrażenia i przemyślenia wokół rodzicielstwa
Blog > Komentarze do wpisu

Martwa natura

Dziewczynki zasiadły do kuchennego stołu by malować martwą naturę. Przygotowały na talerzykach: jajo (surowe), jabłko, cebulę, pietruszkę (korzeń), korniszona i 3 (słownie trzy) płatki kukurydziane. Po chwili do kuchni nadciągnął Tomek i po szybkim przeglądzie pożarł, co najlepsze. Czyli...korniszony :)

czwartek, 31 marca 2016, myviridis

Polecane wpisy

  • Ostatni dzień lata

    Już prawie zapomniałam, jak to jest. Gdy kolejnego dnia jest szkoła. A tu nagle, dzięki Zo, miałam podróż w czasie. Upalny dzien, kąpiel w jeziorze, zapach wody

  • Nienapity

    - Jestem taki nienapity - mój Tomcio, gdy jest spragniony.

  • Book

    - O czym rozmawiacie na religii, czego się uczycie? - próbuję wybadać Zosię, bo program nauczania religii nie jest dostępny w przeciwieństwie do innych przedmio